...ŻYCIE MI PAN URATOWAŁ...

Słowa, powiedzonka, codzienne frazesy.
Wszyscy ich używamy, stały się częścią naszego postrzegania świata.
Co więcej, są również kluczowym składnikiem naszego poczucia bezpieczeństwa – czujemy się lepiej, gdy rozumiemy świat na nasz własny, udreptany doświadczeniem sposób, a więc używając naszych słów, wyrażeń, określeń.

Czujemy się raźniej wśród osób mówiących podobnie.
To zaś co inne, nieznane, dotychczas niesłyszane, jest dziwne
, rodzi niepewność i niekiedy uruchamia pytania
...a pytania bywają kłopotliwe :)


/zamknięcie drzwi/‒‒

...życie mi Pan uratował, dzięki za zatrzymanie.
Jeszcze dobrzy ludzie...,

/wtrącenie + żywa gestykulacja!/

Proszę Pana, ustalmy, że słowa mają wagę, znaczenie i okazje,w jakich się ich używa.

Życie, proszę Pana to ja ratowałem kolegom w partyzantce i Powstaniu Warszawskim oraz później podczas okupacji czerwonych.
Życie, proszę Pana, to była kromka chleba czy łyk wody w upalny dzień w lesie, a nie jakieś tam przygodne podwożenie do roboty.‒‒ Pan się miarkuj ze słowami, proszę Pana.
...

Pobierz rozdział



Copyright: Victory Project & Processes Michał Sankowski 2019, Wykonanie: bartekpawlowski.pl